Narzędziownik zamartwiacza

Stwórz swój własny mentalny uniform

Mentalny uniform - jak go stworzyćSpokój Ducha

Mentalny uniform, postawa życiowa to inaczej nasz stosunek do otaczającego świata, ludzi i do siebie samego. Przejawia się on w określonym sposobie postępowania i zachowania, jest wyrazem akceptacji lub niechęci wobec osób, miejsc, rzeczy lub wydarzeń, które pojawiają się na przestrzeni całego naszego życia. Postawę życiową można przyrównać do ubraniowego uniformu. Jest ona naszym mentalnym ubraniem, który świadomie, a najczęściej podświadomie zdecydowaliśmy się włożyć. Nie bez powodu przyjęło się powiedzenie „przybrać postawę”. Uniform z kolei to zestaw ubrań, które wybieramy najczęściej. A wybieramy najczęściej to, do czego się przyzwyczailiśmy i co jest dla nas najprostsze. Tak samo jest z naszym stosunkiem do życia. Jest dokładnie taki, do jakiego przywykliśmy, z takiego czy innego powodu. Jeśli przyzwyczaiłeś się do zamartwiania się, Twoja postawa życiowa zdeterminowana jest przez lęk, narzekanie, brak wiary w powodzenie, użalanie się nad sobą. A to wszystko przekłada się na Twoje zachowanie, sposób poruszania się, to co mówisz, jak mówisz, gesty, mimikę, wyraz twarzy, jednym słowem stanowi Twoją wizytówkę, podobnie jak ubiór.

Postawa życiowa jak mentalny uniform

Człowiek od zarania dziejów przywiązywał wagę do swojego wyglądu i ubioru. Zdarzało się, że wykopywano biżuterię wykonaną nawet kilkadziesiąt tysięcy lat temu! Już wtedy ludzie chcieli dobrze wyglądać. W naszych czasach również dbałość o wygląd jest wysoce pożądana i jest miernikiem postrzegania nas przez innych według zasady „jak cię widzą, tak cię piszą”. Moda, makijaż, biżuteria, wszystko to ma nam pomóc czuć się dobrze ze sobą i zaznaczyć swoją obecność/pozycję w grupie.

A co z najpiękniejszym, najwspanialszym, metafizycznym ubraniem jakim jest nasza postawa życiowa? Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jakie składowe Twojej postawy życiowej wiszą w garderobie Twojej głowy?

Czy bijący z twarzy spokój, zadowolenie i nadzieja nie są najpiękniejszym makijażem jaki można sobie wyobrazić? Czy spojrzenie pełne życzliwości nie podkreśla urody bardziej niż najdroższy tusz do rzęs? Czy łagodny, ledwie dostrzegalny uśmiech zadowolenia z życia nie dodaje uroku bardziej niż najstaranniej dobrana pomadka? Nie mam tu na myśli sztucznego, wystudiowanego, przyklejonego uśmiechu, który ma zamaskować zupełnie inne emocje, ale o wewnętrzny, autentyczny dobrostan duszy, który manifestuje się w postaci subtelnego uśmiechu Mona Lizy.

O nasz wygląd dba cały olbrzymi przemysł kosmetyczny, tekstylny i farmaceutyczny wspierany przez potęgę mediów. I my również przywiązujemy do niego dużą wagę. Dlaczego jednak z równą dbałością nie podchodzimy do naszego nastawienia psychicznego, które jest najcenniejszym uniformem, jaki możemy sobie wyobrazić?

Postawa zamartwiacza to również uniform, który wybrałeś i w którym jest Ci wygodnie (inaczej byś go zmienił). Może nie wygląda zbyt ładnie, przypomina stary, rozciągnięty dres, ale to jedyne, co znasz, bo przez lata noszenia go, przyzwyczaiłeś się do niego tak bardzo, że nie jesteś w stanie się z nim rozstać.

Rodzaje postaw życiowych

Istnieje wiele negatywnych postaw życiowych, których granice często się miedzy sobą zacierają, ale dla przykładu podam trzy spośród nich, które występują najczęściej i które są najbardziej wyraziste:

1. Ofiara losu – to osoba, która ciągle użala się nad swoim losem, nie chce wziąć odpowiedniości za własne życie, charakteryzuje ją brak wiary w siebie, bierność, brak motywacji, defetyzm, eskapizm. Ofiara losu najczęściej myśli: mam pecha, nic mi się w życiu nie udaje, zawsze to samo, inni mają lepiej, inni mają szczęście w życiu, jak zwykle nie daję rady, zawsze mam pod wiatr, pod górkę, wszyscy się na mnie uwzięli, moje życie jest do bani, nic się nie zmieni, będzie tylko gorzej, mam już dość, jestem beznadziejny, nieudacznik ze mnie.

2. Skrzywdzony zwierz – postawa defensywna charakteryzująca się wrogością, nieufnością, butnością, sarkazmem, cynizmem, utrzymywaniem dystansu z otoczeniem, poczuciem krzywdy, sprytem. Osoba, u której dominuje ta postawa, podobnie do skrzywdzonego zwierza, kąsa, nie pozwala się do siebie zbliżyć, nie wierzy w dobroć, szczere zamiary innych osób, wszędzie widzi wrogów i węszy podstęp, w związku z tym, aby przetrwać wykształciła w sobie takie cechy jak przebiegłość, nieufność czy wnikliwość. Jest typem, który zgrywa bohatera i liczy tylko na siebie. Taka osoba najczęściej miewa myśli: ludzie są źli, świat jest wrogim miejscem, nie pasuję do tego świata, już ja im pokaże, na co mnie stać, sam sobie poradzę, nie potrzebuję niczyjej łaski, pomocy, niech wszyscy mi dadzą święty spokój, mam w nosie, to co inni o mnie myślą, mogę liczyć tylko na siebie.

3. Słoń w składzie porcelany – osoba, która zbyt wielką wagę przywiązuje do opinii innych, ma wrażenie, że wszędzie przeszkadza, nie może znaleźć swojego miejsca, czuję się niekomfortowo, często charakteryzuje ją nieśmiałość, nadwrażliwość, neurotyzm, brak luzu, naiwność, dobroć, pobłażliwość, wyrozumiałość w stosunku do innych, osoba, która próbuje wszystkich zadowolić, z wyjątkiem samej siebie, osoba, którą wszyscy wykorzystują. Pasuje do niej powiedzenie: „kto ma miękkie serce, musi mieć twardą pupę”. Jest to osoba silnie krytyczna i kontrolująca w stosunku do samej siebie. Często i wnikliwie analizuje swoje postępowanie w kontekście relacji z innymi ludźmi. Dominujące myśli: co powiedzą/pomyślą o mnie inni, mogłem inaczej zareagować w danej sytuacji, jak mogłem coś takiego zrobić, nie pasuję do tego miejsca/pracy/towarzystwa, jestem beznadziejny, nie zasługuję na to, chciałbym być lubiany/akceptowany, wszyscy uważają mnie za nieudacznika

Co ciekawe, wszystkie wyżej wymienione postawy życiowe charakteryzują zamartwiaczy. Ofiara losu zastanawia się, dlaczego ją to wszystko spotyka, Skrzywdzony zwierz przejmuje się, że świat jest zły, a Słoń w składzie porcelany ciągle martwi się opinią innych.

Zmiana postawy życiowej

Jeśli w powyższych przykładach odnalazłeś swoją dominującą postawę życiową, nie przejmuj się. To, że myślisz i zachowujesz się jak np. Ofiara losu, nie oznacza, że nią jesteś. Po prostu przybrałeś taką  postawę życiową, a to na szczęście zawsze możesz zmienić.

I możesz, ale nie musisz szukać przyczyny, skąd taka, a nie inna postawa życiowa. Może ona wynikać z przeszłości, często bolesnej, traumatycznej, trudnej. Coś się stało lub działo we wcześniejszych latach Twojego życia (możesz nawet nie zdawać sobie do końca sprawy, co to było), co wpłynęło na Twoją obecną postawę. I wcale nie chodzi o to, żebyś teraz rozdrapywał stare rany i nurzał się w odmętach minionych negatywnych doświadczeń (chociaż nowoczesna psychologia jest zgodna co do tego, że większości z nas przydałaby się solidna psychoterapia). Ważne jest to, że zdając sobie sprawę z tego, jaka jest Twoja aktualna postawa życiowa, możesz zbudować jej przeciwieństwo lub zmienić jej elementy składowe i zacząć je stopniowo przybierać. Kto wie, może poczujesz, że nowa postawa życiowa leży na Tobie jak ulał i jest zgodna z Twoim prawdziwym ja?

Jak stworzyć nowy mentalny uniform?

Porównanie postawy życiowej do ubraniowego uniformu ma oczywiście charakter metaforyczny. Stylizacje to rzecz, która oddaje w pewnym sensie nasz styl bycia, ale jest też lub może być powierzchowna, inspirowana modą, gustem, zasobnością portfela, czasowym kaprysem. Postawa życiowa to coś głębokiego, wypływającego z naszych wewnętrznych przekonań (właściwych lub niewłaściwych) budowanych na przestrzeni wielu lat, być może przez całe dotychczasowe życie. Niemniej jednak zarówno postawa życiowa, jak uniform mają wiele wspólnego. Podobnie jak uniform, możesz wystylizować pożądaną postawę życiową i zacząć ją przybierać, choć nie jest to ani łatwe, ani szybkie.

Tak jak zbudowanie swojego uniformu ubraniowego wymaga wysiłku z Twojej strony, tak stworzenie pożądanej postawy życiowej, również wymaga pracy i to solidnej. Ale czy nadal chcesz chodzić w tym starym dresie, czuć się nieatrakcyjnym i rozmemłanym, czy chcesz stworzyć ubiór, w którym czułbyś się komfortowo i szykownie? Czy nadal chcesz, aby Twoim dominującym stosunkiem do życia było zamartwianie się czy chcesz poczuć spokój ducha?

Od czego zacząć?

Ilość postaw życiowych i ich składowych jest nieograniczona i możesz je komponować na tak wiele różnych sposobów, że nie masz wymówek – jeśli chcesz, znajdziesz coś dla siebie. Najważniejszym krokiem jest zdać sobie sprawę z dwóch rzeczy:

  1. Na czym stoisz? – Jaki jest Twój obecny uniform mentalny, czyli Twoja dominująca postawa życiowa. Może być Ci trudno jednoznacznie określić, więc postaraj się na początek wybrać jego części składowe: są to Twoje dominujące zachowania, nawyki, myśli, które pojawiają się najczęściej etc. Na podstawie tych informacji zbuduj rys swojej aktualnej postawy.
  2. Do czego dążysz? – Jaką postawę życiową uważasz za pożądaną i jaką chciałbyś docelowo przybrać.

Zasady tworzenia mentalnej garderoby

Kolejnym krokiem jest sukcesywne tworzenie poszczególne elementy nowej postawy życiowej. Pomocne mogą się okazać poniższe wskazówki:

1. Zainspiruj się osobami, które lubisz

Zastanów się, jakie osoby z Twojego otoczenia podziwiasz i szanujesz, podoba Ci się ich sposób postrzegania świata, reagowania na wydarzenia etc. Zauważ w jaki sposób mówią, co mówią, jak się zachowują. Zrób obserwację i wybierz cechy i zachowania, które najbardziej chciałbyś widzieć u siebie.

2. Zainspiruj się osobami, którym zazdrościsz

Inspiruj się osobami, którym najbardziej zazdrościsz! Twoja zazdrość to bardzo cenna wskazówka na temat pożądanych przez Ciebie cech. Może zazdrościsz komuś opanowania, przebojowości, a może empatii, sposobu budowania relacji z otoczeniem?

3. Testuj, próbuj, odkrywaj!

Wybierz poszczególne elementy swojego nowego mentalnego uniformu i wypróbuj je. Może się okazać, że inne reagowanie na stałe zdarzenia w Twoim życiu, pozytywnie Cię zaskoczy, np. zazwyczaj, jeśli ktoś zrobi Ci krytyczną uwagę, Ty wpadasz w złość i się obrażasz, a potem się zamartwiasz i odgrywasz tą scenę nieustannie w swojej głowie. Ale zdajesz sobie sprawę, że chciałbyś zareagować inaczej. Zastanów się jak np. ciętą ripostą, odwróceniem kota ogonem, śmiechem, zignorowaniem tego? Zareaguj inaczej niż zazwyczaj. Testuj różne elementy „mentalnej garderoby”.

4. Personalizuj

Przy tworzeniu swojego mentalnego uniformu pamiętaj, że to, co dobrze leży na innych, niekoniecznie będzie pasować Tobie. Pewne zachowania, które zaadaptujesz, mogą sprawić, że będziesz czuł się sztucznie (choć to może minąć), bo nie będą odzwierciedlać Twojego stylu. Pamiętaj jednak, że postawa zamartwiacza też nie jest Twoim autentycznym stylem, bo Twoje prawdziwe ja jest z całą pewnością zakopane pod grubą warstwą różnych doświadczeń, wychowania, warunków czy przyjętych poglądów. Skoro nigdy nie pracowałeś nad stworzeniem i zaaplikowaniem właściwej postawy życiowej (wypływającej z Twojego prawdziwego ja), przybrałeś ustawienia domyślne, tak jak większość ludzi. To co charakteryzuje gros ludzkich postaw to: stres, martwienie się, roszczeniowość, nadwrażliwość, małostkowość, egocentryzm i wiele innych negatywnych cech, które przybieramy machinalnie, jeśli nie wybraliśmy wcześniej alternatywnego sposobu zachowania.

5. Posłuż się potęgą afirmacji

Możesz to zrobić na 2 sposoby:

  • Zrób subiektywny* spis wad swojej osobowości – jaka jest Twoja ciemna strona? Które cechy najbardziej Ci przeszkadzają i które chciałbyś zmienić. (*subiektywny – dlatego, że coś co dla Ciebie jest wadą, dla innego może nią nie być). Stwórz dla nich odpowiednie afirmacje, np. mam pecha – urodziłem się pod szczęśliwą gwiazdą, jestem w czepku urodzony etc. Upewniaj się w tym codziennie, aż zwalczysz negatywne przekonania, co oczywiście wymaga czasu i wytrwałości.
  • Zrób listę pożądanych cech, na bazie których chciałbym budować swoją nową postawę życiową i stwórz związane z tym afirmację.

6. Daj sobie czas

Nie musisz od razu budować całego, docelowego mentalnego uniformu, zwłaszcza, że to proces, który może zająć sporo czasu. Pozbywanie się negatywnych przekonań to praca nad sobą, która zależy od poziomu Twojej świadomości, zaangażowania, a przede wszystkim czasu. Zacznij od 2-3 elementów, np. jeśli do tej pory przybierałeś postawę Ofiary Losu: zamiast myślenia i mówienia: „nic mi się w życiu nie udaje” sformułuj inną myśl: „to prawda, że czasem mi się coś nie udaje, ale to nie znaczy, że „nic”. Przecież osiągnąłem A, potrafię B, załatwiłem C, zdałem D, udało mi się E, dałem radę F, wymyśliłem G, znalazłem rozwiązanie H itd.” Czy widzisz różnicę? To co pogrąża zamartwiacza to fałszywe i negatywne ogólniki. Musisz zacząć ich unikać! I jest to dobry początek do formowania właściwej postawy życiowej.

Człowiek, chcąc nie chcąc, musi przybrać jakąś postawę, tak jak, każdy musi się w coś ubrać. I jeśli sam świadomie nie zdecyduje o tym, jaka będzie jego postawa życiowa czy ubiór, w obu przypadkach wybierze wersję najłatwiejszą do noszenia, zda się na ślepy traf lub pójdzie za przykładem większości ludzi. A chodzi przecież o to, żeby to, co tworzy zarówno naszą zewnętrzną, jak i wewnętrzną tożsamość, było wynikiem świadomych i przemyślanych działań, a nade wszystko, aby było spójne z naszym prawdziwym ja.

Zobacz też …

Zajrzyj tutaj…

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Wątki w komentarzach
1 Odpowiedzi na wątek
0 Obserwujący
 
Najczęściej reagowany komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
3 Komentuj autora
urepumSpokój DuchaTa, co się nie zna Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] Zajrzyj tutaj… […]

Ta, co się nie zna
Gość

Postawa ofiary losu to jedna z najbardziej szkodliwych postaw 🙁 miałam kilka takich osób wokół siebie i relacje z totalnie wysysały energię

urepum
Gość